JAK NIE ZWARIOWAĆ DO RANA

Dwie znane dziennikarki napisały zabawną (czasem wstrząsającą) książkę poradnik. Jak same oświadczają:
Ta książka nie jest o tym jak bogato wyjść za mąż i jakim zrywem ubrać się na randkę w niecałe sześć godzin. Przypuszczamy, że miała Pani w ręku poradniki na te tematy. Także już wie Pani, że FF (Fantastycznego Faceta) najłatwiej spotkać jadąc tam, gdzie są największe korki. Wie Pani także, że wprawdzie należy mieć przy sobie walkmana, ale bez kasety, tak żeby na pytanie "Czego słuchasz, kotku?" z czystym sumieniem odpowiedzieć : "Ciebie przystojniaku!"
Świat w tych poradnikach jest rozkosznie prosty: wystarczy tylko chcieć. Przykładać ręce do głowy, pisać sto razy dziennie na kartce "jestem nadzwyczajna" albo uprawiać jakiś inny rodzaj magii. No i co, podziałało chociaż raz? Przypuszczamy, że nie, bo to akurat nie są problemy, którym usiłuje Pani ukręcić łeb. Walkman wszystko jedno czy ma kasetę, czy nie – bo się popsuł; tkwi Pani nie w korku – ale w dusznym autobusie, w łazience pękła rura, korki wywaliło, jedno dziecko piszczy, drugiemu trzeba zawiązać krawat, a kot za głośno tupie. Jedyną Pani ambicją jest nie zwariować do rana. Tylko jak to zrobić?!!! No i już Pani wie, że chcenie jest wprawdzie warunkiem koniecznym, ale nie wystarczającym.

Fii primul care comentează

Lasă un răspuns

Adresa ta de email nu va fi publicată.


*